Certyfikat Prawa do Zabawy

Tym certyfikatem zaświadcza się, że (Tutaj wpisz swoje imię) …………………………………………………….  jest dożywotnim, pełnoprawnym członkiem Wspólnoty Dorosłych Dzieci i jest na zawsze uprawniony(a) do: Spacerów w deszczu, skakania przez kałuże, zbierania tęcz, wąchania kwiatów, puszczania baniek mydlanych, zatrzymywania się wzdłuż drogi, budowania zamków z piasku, oglądania zachodów słońca, księżyca i gwiazd,… Continue reading

Lustrzana lista przeciwieństw DDA czyli „Inna” lista cech DDA

Lista Reakcji Upozorowanych (mechanizm obronny); „To mi się nigdy nie przydarzy” 1. Aby przykryć nasz lęk wobec ludzi, a także strach przed izolacją, sami niestety staliśmy się silnymi autorytetami, osobami, które odstraszają innych i doprowadzają ich do wycofywania się.2. Aby uniknąć zaplątania i uwikłania się w relacjach z innymi ludźmi… Continue reading

Książki o problemie DDA

Książki pomocne w zdrowieniu z syndromu DDA: 1. Wsparcie dla dorosłych dzieci alkoholików. Hipopotam w pokoju stołowym – Tommy Hellsten 2. Gdzie się podziało moje dzieciństwo. O Dorosłych Dzieciach Alkoholików – praca zbiorowa 3. Gdzie się podziało moje dzieciństwo. O Dorosłych Dzieciach Alkoholików. (cześć 2) 4. Toksyczni rodzice. Jak uwolnić… Continue reading

PREAMBUŁA DDA

DDA są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy wyrośli w otoczeniu, gdzie miały miejsce uzależnienia lub dysfunkcja. DDA nie jest połączone z żadną sektą, partią, wyznaniem, organizacją lub instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie zajmuje stanowiska w jakichkolwiek sporach. Używamy dwunastu kroków i dwunastu tradycji przyjętych z AA… Continue reading

Typowe uczucia i zachowania DDA

Dorosłe Dzieci: zgadują co jest normalne mają trudności z przeprowadzeniem swoich zamiarów od początku do końca kłamią, gdy równie dobrze mogłyby powiedzieć prawdę osądzają siebie bezlitośnie mają kłopoty z przeżywaniem radości i z zabawą traktują siebie bardzo poważnie mają trudności z nawiązywaniem bliskich kontaktów przesadnie reagują na zmiany, na które… Continue reading