Sponsorowanie w DDA (1)

Fragment ulotki z międzynarodowego Kongresu DDA z 1991 roku w Calgary. (tłumaczenie nieoficjalne, w razie potrzeby proszę się odnieść do tekstu źródłowego)

Od pierwszego mityngu było ewidentne, że jedną rzeczą, w której byliśmy zgodni było to, że sponsorowanie praktykowane w programie AA nie było tym, co mogłoby służyć naszym potrzebom.
Poczuliśmy, że jeśli sponsoring AA miałby być użyty jako wytyczne dla sponsoringu DDA, potrzebujemy dokonać pewnych zmian, bardziej pasujących do psychiki osób DDA. Oto co zalecamy:

Sugerujemy, że postawa „towarzysza drogi” pozwala sponsorowi/sponsorowanemu dzielić tę samą drogę w pewnym okresie, ale jednocześnie ważnym jest zachęcać, aby osoba która jest sponsorowana w niedługim czasie sama wybrała swoja własną drogę. Sponsor pomaga dostrzec alternatywy i zbadać konsekwencje czynów. Gdy poproszony o rade, sponsor może odpowiedzieć „Nie wiem co powinieneś zrobić. Oto jest co ja zrobiłem w podobnej sytuacji”. Proces ten pozwala na zachowanie poczucia godności osobistej u sponsorowanego, a także poczucie znacznie większej kontroli nad swoim życiem niżby się wcześniej mogło jemu wydawać.

Powszechnie sugerowano by mieć sponsora tej samej płci.

Ważnym jest świadomość, że relacja sponsor/sponsorowany jest tylko porozumieniem na poziomie duchowym i można ją zerwać, gdy nie służy wzajemnemu najlepszemu interesowi.

Ustaliliśmy, że bycie dostępnym jest ważne dla obydwu stron. Jak często sponsor i sponsorowany dzwonią, spotykają się i dzielą powinno być ustalone zanim zaczną razem pracować.
Pytanie, kiedy szukać sponsora powinno być adresowane do nowoprzybyłego, jednakże gdy tylko nowoprzybyły zobowiąże się by pracować z programem zdrowienia, on lub ona powinien nawiązać kontakt ze sponsorem by można było znaleźć kierunek zamiast bezcelowo wędrować po mitingach.

Dostrzegliśmy, że ważne jest w sponsoringu by sponsorowany i sponsor byli równoznaczni i równoważni.

Ponieważ zależność i poczucie odpowiedzialności za uczucia innych osób są charakterystyczne dla DDA, chcemy przestrzec tych którzy szukają sponsoringu, by wystrzegali się osób, które zbyt chętnie udzielają tym osobom rad jak żyć i zbyt łatwo stawiają się w roli ich duchowej siły wyższej, terapeuty, guru, kochanka czy są posłannikiem najwyższej idei lub też zbyt łatwo udzielają wskazówek. Ten typ kontroli najlepiej opisuje się jako demonstracje własnej mocy.

Naszym zaleceniem jest by każdy, kto chce zacząć pracę na Krokach skontaktował się ze sponsorem, by wykonywać pisemne prace, które są ważne przy robieniu Krokoów. Sponsor służy tu jako konfrontacja z rzeczywistością.

Pojawiły się dyskusje o wzajemnym sponsorowaniu, tzn. o sponsorowaniu się wzajemnym dwójki ludzi. Niektórzy używają tego systemu sponsorowania i zdaje się on być do zaakceptowania.

Pomysł posiadania dwóch sponsorów jest również pewnym rozwiązaniem, tak długo jak potrzeba kontroli nie spowalnia procesu zdrowienia sponsorowanego. Wierzymy, że to może działać pod warunkiem, że obie strony osiągnęły w tej kwestii porozumienie.

Ustaliliśmy że ważnym aspektem sponsorowania jest akceptacja. Czujemy że dar akceptacji przez sponsora pełni ważną rolę w rozwijaniu zdrowej relacji ze sponsorowanym. Działa to na kilka sposobów. Jeden z nich ma na celu utwierdzenie sponsorowanego, być może po raz pierwszy w jego życiu, w tym że bezwarunkowa miłość jest możliwa.

Jeśli chodzi o wybór sponsora, zgodziliśmy się, by brać pod uwagę takie cechy jak: spokój, pogodne usposobienie, siłę i system wartości, który sponsorowany chciałby dzielić ze sponsorem. Zalecamy by kandydaci na sponsora/ sponsorowanego spotykali się na rozmowę, w której ustalane byłyby wzajemne oczekiwania wobec siebie.

Sam akt proszenia o Sponsora będzie aktem pokory dla sponsorowanego. To może być pierwszy raz w życiu, gdy ta osoba przyjęła do wiadomości, że jej życie stało się nie kierowalne i że nie potrafi ona pokierować nim sama. Z momentem gdy ta przeszkoda zostanie pokonana, sponsorowany może poczuć się bezsilny. To właśnie otwiera drzwi do poczucia wolności, którego wszyscy doświadczamy po jakimś czasie na programie.

Zalecamy by osoba wybrana na sponsora sama miała własnego sponsora, pracowała na Krokach, i miała przynajmniej sześć miesięcy pracy na programie.

Mówiliśmy wiele o potrzebie sponsorowania, zarówno dla sponsora jak i sponsorowanego i doszliśmy do porozumienia, że służy to temu by doświadczać wdzięczności i wyrażać ją w żywej relacji sponsora ze sponsorowanym. Doświadczyliśmy w wielu przypadkach, że postawa nowego sponsorowanego zamienia się w wdzięczność, gdy wyczuwana jest akceptacja ze strony sponsora i wspólnoty. To z kolei pozwala uwolnić wstyd, który wiąże go z jego „sekretami” i martwica duchowa, w której często żyjemy tuz przed rozpoczęciem pracy na programie.

Mamy silna potrzebę by wyraźnie podkreślić, że wzrost duchowy i zdrowienie nie może się rozpocząć dopóki nie będzie zobowiązania by pracować na programie używając 12 Krokow. Wierzymy, że nie możemy pracować na programie sami i że tylko siedzenie i słuchanie na mitingach nie jest wzrostem duchowym. Brak kontaktu ze sponsorem w celu przepracowania 12 Krokow może spowodować tylko jeszcze większy chaos w naszym życiu. Dzisiaj, w naszym zdrowieniu, większość z nas może spojrzeć wstecz i zobaczyć, że mieliśmy potrzebę kontrolowania, i że szczerze wierzyliśmy, że mogliśmy rozwiązać nasze problemy, dopóki w końcu nie zdaliśmy sobie sprawy, że wiele z naszych problemów powstało właśnie, z powodu tej wiary.

Zalecamy robić to co jest napisane w 12-stym kroku: nie ma lepszej drogi by żyć programem, niż ta w trakcie której, samemu się jest sponsorem.

źródło: http://www.dda.pl/forum/temat/sponsoring-oficjalna-informacja/